Jesien 2016 ;)
Tak długo już jestem w blogosferze , że postanowiłam zaznaczać rok w tytule notki , bo te pory roku po prostu mi się przewijają jak w kalejdoskopie. 🌂🌁♒🌌🌂
😉☺
Żeby zapomnieć o tych listopadowych, deszczowych , zimnych i krótkich dniach pognałyśmy z koleżankami do "Italianca" - Jest to mała klimatyczna winiarnia prowadzona przez rodowitego Włocha.
Było bardzo miło , słonecznie i pomimo paskudnej , ddżystej aury na zewnątrz - świetnie się bawilyśmy .
W środku czułysmy się jak w Weronie i nie tylko.
Na ścianach porozwieszane były krajobrazy z całych Włoch a także słynne budowle ;
te ze starożytności , jak i z renesansu ☺.
Było cudnie.👍👌
My naszą polską szaruge zaczarowalysmy , na co dowodem są poniżej zdjecia.
👍❤👐☺
☀🌄🌅
Ja pod balkonem Julii w Weronie . To małe zdjęcie obok , to moja kuzynka z koleżanką machaja z tego balkonu, bo były tam na wycieczce.
Włoch je powiesił , żeby nam Polkom było miło. ☺👵✋
😉☺
Żeby zapomnieć o tych listopadowych, deszczowych , zimnych i krótkich dniach pognałyśmy z koleżankami do "Italianca" - Jest to mała klimatyczna winiarnia prowadzona przez rodowitego Włocha.
Było bardzo miło , słonecznie i pomimo paskudnej , ddżystej aury na zewnątrz - świetnie się bawilyśmy .
W środku czułysmy się jak w Weronie i nie tylko.
Na ścianach porozwieszane były krajobrazy z całych Włoch a także słynne budowle ;
te ze starożytności , jak i z renesansu ☺.
Było cudnie.👍👌
My naszą polską szaruge zaczarowalysmy , na co dowodem są poniżej zdjecia.
👍❤👐☺
☀🌄🌅
Ja pod balkonem Julii w Weronie . To małe zdjęcie obok , to moja kuzynka z koleżanką machaja z tego balkonu, bo były tam na wycieczce.
Włoch je powiesił , żeby nam Polkom było miło. ☺👵✋
Dziękuje bardzo. Tekst z Wyspiańskiego pamiętam :) We Wrocławiu będę pewno w lutym. A jak na razie wróciłem z Suwalskiego. Tam moi znajomi szykują się do działalności w agroturystyce. Już teraz zapraszam. 30 km od Augustowa. Miejscowość Zelwa nad jeziorem o tej samej nazwie. Powiat sejneński gmina Giby.
OdpowiedzUsuńPiekny, klimatyczny lokal. ja w Italii byłem zeszłego roku na przełomie września i października. Spotkałem się przy okazji z moja siostrą z Florencji. Mieszka tam od ponad 30 lat. Pozdrawiam Ciebie serdecznie oraz wszystkich pracowników PEKINU :)
Vojtek żoliborski.
Dzięki za rewizyte. To czekam na Twoje relacje z pięknego Wrocławia.
OdpowiedzUsuńPiękne miasto, pełne ciekawej historii i teraz jedno z bogatszych w Polsce. Być może przez swój związek z Niemcami. Pa! :* :D
Jula ,ale Ty masz fajnie ,zazdroszczę Ci tych wspaniałych koleżanek i wypadów ☺☺..Fajne fotki:) a winko pewnie pychotka::)))Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTak i to są koleżanki, nie przyjaciółki.;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie spotykamy się od czasu do czasu w różnym gronie by miło spędzić czas. Czasami nawet wybieramy się na krótkie wycieczki, wypady a nawet na wczasy. Jest super jak za dawnych młodzieńczych lat. ; D)))
Jula -Zmieniłam miejsce blogowania,kłopoty - Google zamknęły mi bramkę do pisania,nie wiem co jest grane.napisali obszerną notkę o przepisach i nie mogę dodać nowego postu na stronie..dziwna sprawa.Blog nadal jest otwarty i można pisać jedynie komentarze..Dlatego otworzyłam nowe miejsce::)Pozdrawiam -danka.....svanvagen.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziwne, ja jeszcze trzymam bloga na wirtualnej, bardziej przez sentyment moich wpisów i ówczesnych gości. Choć tam na tamtej platformie cuda , blogi jakby się odlaczyly od wirtualnej a może odwrotnie i ta reklama .brrr...
OdpowiedzUsuńTo Ciebie wprowadze na nowo , bo lubię zaglądać bez płukania, jako stały gość. :D))
Jula hura!!!! odzyskałam bloga ,miałam bałagan na Googlach i adresach maila ::) Nie chciało mnie wpuścić dlatego te komunikaty z Googli miałam...Ale odnalazłam się::)))Nowy zachowam na wszelki wypadek::)
OdpowiedzUsuńCieszę się ,że się odnalazł. ;)
OdpowiedzUsuń