:)

Witam wszystkich na moim blogu ;D

piątek, 14 kwietnia 2017

Wesołych Świąt 🐣


Kolorowych , jak Wiosna ,
uśmiechniętych,  jak słońce,
gorących, jak rodzinna miłość !
Takich pięknych i niezapomnianych świąt życzę.


                    
Ps.1.
Mama już po operacji oka, oczywiście była operowana w Nałęczowie.
Grób taty posprzatany po zimie . W domu porządki wiosenne zrobione, zakupy wielkanocne też. W mieszkanku dziadka też czysto. Do znajomych życzenia świąteczne wysłane. Z rodziną się jeszcze zdzwonimy. Pierwszy dzień czyli w Niedzielę idziemy do kuzynki, będzie mam nadzieję miło. Jutro jeszcze do znajomych blogerów zajrzę i to by było wszystko , tak w skrócie .Troszkę to rozwinę na moim drugim blogu. 🐤

Ps.2.
Więcej na temat Świat, napiszę na drugim blogu i podam link z tej strony.
Tu natomiast chciałam więcej o operacji mamy .
Otóż cała historia zaczyna się około 5 lat temu. Tak, tak , tak u nas funkcjonuje pięknie zorganizowana służba zdrowia , jak wszystko inne. Nie narzekam , bo .. zawsze gdzieś tam może być gorzej  😉...

Choć nie byłoby mi do śmiechu gdyby się dobrze nie skończyło , albo powodu braku pieniędzy czekalybysmy nadal na zabieg z funduszu zdrowia. 

Ja nie opisuje nic nowego, to dotyczy nas wszystkich w naszym pięknym kraju.
Mama przestała nagle widzieć na jedno oko, czym predzej do okulisty, oczywiście na prywatną wizytę , opłata w moim mieście 100 PLN.

Zaćma , natychmiast operacja, tyle że zamiast dac skierowanie , napisał coś na kartce.  To zostało przyjęte szpitalu, choć ze zdziwieniem, no ale nazwisko szefa było.
Mama została zarejestrowana i czekała w kolejce , tj. miała wówczas czekać ok. 2 do 3 lat.
No ale skoro zupełnie nic nie widziała na to oko, tak zaawansowana była zaćma, to pojechaliśmy do prywatnej kliniki jakiegoś słynnego profesora w Nałęczowie , tak w tym sanatorium, zresztą bardzo pięknym, pełnym pamiątek po sławnych ludziach , Zeromskim , Prusem  .
 To sanatorium jest na bazie pałacu i parku słynnego magnackiego rodu Małachowskich .

Naprawdę warto tam pojechać. W Nałęczowie urodziła się i mieszkała pisarka Szlezburg-Zarebina , bardzo poczytna polska pisarska, teraz nieco zapomniana ale ja w dzieciństwie ja uwielbiałam.
Tam na  cmentarzu leży pochowany społecznik, który dużo zrobił dla biednych wiejskich dzieci -Babinicz itd... Można pochodzić po sanatorium i miasteczku, bo mikroklimat i dużo zachowanych pamiątek po znanych Wielkich Polakach - nauki i kultury.

Opłata 3000zl i operacja odbyła się od razu komfortowych warunkach.
Znowu po upływie pewnego czasu pojawila sie zaawansowana zaćma na drugim oku, mama myślała że , skoro tyle czekała, to już będzie operowana z NFZ, a tu nic podobnego, choć wydzwaniali , ze szpitala że jak najbardziej , drugie oko będzie zoperowane. Podali termin , kiedy mama ma się zgłosić, co przynieść , jakies dodatkowe badanie odpłatne w szpitalu i już będzie ok.

Okazało się jednak , kiedy zawiozlam mamę ,że jednak nie było ok.
Teraz na przeszkodzie okazała się ta kartka od przełożonego.
Szef ten sam , ale nie uhonorowal swojej kartki. No to kur...  to co on dał mamie , na podstawie czego byla zarejestrowana w kolejce a czekala 3 lata ...
Powiedział starowince ( 83 lata) , że jej nie będzie operować, widziałam wśród personelu zgrzyt , ale szef kazał. Jak to się mówi  -"nóż otwieral się w kieszeni".

I chcąc nie chcąc znowu prywatnie i w  klinice znanego profesora , od ręki w komfortowych warunkach , ale odpłatność 3500 PLN.




Dobrze,że są dzieci troszczace się o matkę starowinke , ze jest troszczaca sie rodzina.👥 👪👤😆

To tyle o naszej polskiej służbie zdrowia. 😕


Odnosnie Świat WIELKANOCNYCH,
To jest  poniżej  link do mojego większego wpisu na drugim blogu.
 🐑  Link do drugiego bloga pt.Święta i po świętach.